Dwie dusze #7

dnia

Rozdział #7

Realizacja.

Ann gdy doszła na skraj do lasu od razu zauważyła opartą o drzewo Jenny. Ślizgonka śledziła wzrokiem blondynkę i gdy ta była już wystarczająco blisko, przywitała się nie oczekując na odpowiedź. Kiedy gryfonka stanęła obok dziewczyny, spojrzały sobie w oczy jakby wymieniając myśli. Rozmowę rozpoczęła Ann.
– To co? Gotowa? – Starała się zmotywować ślizgonkę do działania pokrzepiającym uśmiechem.
– Nie potrzebuję specjalnego kursu flirtowania z ofiarami. – Odrzekła wrednie. – Ani motywacji. – Dodała po chwili namysłu tylko po to, by sprowokować dziewczynę. – Możemy iść.
– Mam nadzieję, że tym razem go znajdziemy. – Blondynka nie przejmowała się dogryzaniem tymczasowej sojuszniczki, dobrze wiedziała, że taki już jest jej charakter. – I to jak najszybciej.
– Ta. Ja też nie mam ochoty łazić po zamku przez cały dzień. – Zgodziła się lekkim skinieniem głowy. – Mam kilka ważniejszych spraw na głowie niż ganianie za jakimś chłopakiem.
Nie muszę znać szczegółów. – Ann westchnęła. – Ruszajmy.
Dziewczyny zakończyły rozmowę i ruszyły w stronę szkoły. Po drodze napotkały kilku chłopców mierzących je zalotnymi spojrzeniami. W końcu dotarły do budynku, z którego szczęśliwym trafem wychodził poszukiwany uczeń Hufflepuffu – John Brown. Uczennice natychmiastowo rozdzieliły się. Gryfonka uciekła w boczny korytarz wciąż przyglądając się dwójce, Ślizgonka natomiast podeszła do chłopaka przyjmując flirciarską pozę. Ann nie słyszała szczegółów, ale po twarzy chłopaka mogła się domyślić, że dał się zmanipulować. Teraz już tylko pójdzie z górki. Wystarczy jeszcze trochę zostawić ich sam na sam, zresztą Jenny z pewnością wiedziała co robi. Inaczej by się nie zgodziła. Przechodząc za puchonem, uczennica Gryffindoru odwróciła się w stronę Grow  i skinęła do niej głową. Teraz wszystko pozostawało w jej rękach. Gryfonka nie miała zamiaru dłużej patrzeć jak te gołąbeczki do siebie gruchają. Postanowiła wrócić na błonia i naprawdę się pouczyć. Przecież trzeba zachować pozory.
~ Olivia Clane
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s