Wywiad: Marcin McGreen

dnia

Dziennikarz: Witajcie Drodzy Czytelnicy! Dawno nie pojawił się żaden wywiad, więc oto jest! Naszym dzisiejszym gościem jest nauczyciel z SMiC Winsford – Marcin McGreen. Prowadzi on jeden z kursów wakacyjnych w tym roku szkolnym (XVIII).

Dziennikarz: Witam! Dziękuję, że zgodziłeś się na udzielenie wywiadu do Czarownicy. Zanim zaczniemy zagłębiać się w różne tematy, czy możesz przedstawić się naszym czytelnikom, bo nie każdy może cię znać?

Marcin McGreen: Witam. Dziękuję za zaproszenie mnie do wywiadu. Nazywam się Marcin McGreen i prowadzę w Winsfordzie Kurs Aurorski podczas wakacyjnego roku szkolnego.

Dziennikarz: Zostałeś wybrany na nauczyciela Kursu Aurorskiego. Zdałeś także Staż Mentora. Czy dla ciebie było to jednak zaskoczenie, że zostałeś wybrany na to stanowisko, czy spodziewałeś się tego?

Marcin McGreen: Długo zastanawiałem się nad tym, jaki kurs wybrać na wakacje, myślałem również nad organizacją Kursu Teleportacji, ale ostatecznie zdecydowałem się na Kurs Aurorski. Tego wyboru dokonałem z kilku powodów – chciałem, aby tematyka kursu była powiązana z przedmiotem, z jakiego odbyłem staż mentora, a po drugie tematy jakie zawarłem w programie nauczania KA były według mnie ciekawsze dla uczniów. Nie było dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdy ogłoszono listę kursów, z pewnością byłbym zawiedziony, gdyby dyrekcja nie zaakceptowała mojego kursu.

Dziennikarz: Dobrze, a jeśli chodzi o innych nauczycieli – jak się z nimi współpracuje? Możliwe, że nie macie takich samych zainteresowań, no ale w końcu łączy was to samo stanowisko w szkole.

Marcin McGreen: Innych nauczycieli? Niestety nie miałem okazji zbyt dobrze poznać wszystkich członków grona pedagogicznego, ale nie mam z nikim żadnych konfliktów (no może oprócz drobnych potyczek z prof. Firefangiem w dormitorium, którego serdecznie pozdrawiam). Mogę więc stwierdzić, że współpraca układa się dobrze.

Dziennikarz: Hah. No właśnie, dormitorium… Dwa lata w domu Helgi Hufflepuff… Byłeś raczej aktywnym uczniem. Czy wróciłbyś do uczenia się innych przedmiotów, czy wolisz jednak nauczać innych?

Marcin McGreen: Hm… Z chęcią wróciłbym do roli ucznia, bardzo przywiązałem się do Winsfordu i podoba mi się tutejszy klimat, ciekawe lekcje, oraz przywiązywanie dużej wagi do zabaw. Jednak mam ograniczony czas, ze względu na studia. W poprzednim roku szkolnym często ciężko było mi pogodzić realne życie i lekcje w Winsfordzie. Ze względu na wieczorne zajęcia na uczelni, nie zawsze było możliwe, abym brał udział w lekcjach na czacie. Dlatego też wolałbym pełnić funkcje nauczyciela, kocham nauczać młode pokolenie, oraz dzięki temu miałbym więcej czasu w realu i mógłbym skupić się na nauce.

Dziennikarz: Wiadomo oczywiście, że po Świecie Magii chodzisz już dosyć długo. Dręczy mnie ciekawość – co takiego robisz w realnym świecie? Kim jesteś i co lubisz, jeśli oczywiście możemy wiedzieć?

Marcin McGreen: Tak, jak już wcześniej wspominałem, jestem studentem, w październiku zacznę 3 rok studiów Chemii. W zasadzie moje życie realne ostatnio bardzo sprowadza się do uczelni i studiów. Wybrałem dość ciężki kierunek i czasami muszę spędzić wiele godzin nad książkami, albo przy pisaniu sprawozdań. W wolnym czasie lubię czytać książki, najbardziej kryminały i fantasy. No i oczywiście większość mojego wolnego czasu zajmuje ŚM, więc mam chyba dość nudne życie…

Dziennikarz: Uważam, że nie jest nudne. Robisz to co lubisz i tego się trzymaj! Teraz wróćmy do ŚM – jak oceniasz te lata spędzone w Winsfordzie? Poznałeś jakieś nowe osoby? I dlaczego akurat Hufflepuff?

Marcin McGreen: Lata spędzone w Winsfordzie oceniam bardzo wysoko, nie byłem jakoś wybitnie aktywny, ale jeżeli tylko mogłem, to starałem się brać udział w lekcjach i zabawach. Pozwalało mi to zapomnieć o studiach, życiu codziennym i po prostu dobrze się bawić. Hufflepuff nigdy nie był moim ulubionym domem, przynajmniej do czasu gdy trafiłem do Winsfordu. Do wyboru tego domu namówiła mnie jedna uczennica. Szybko zaklimatyzowałem się w otoczeniu nowych osób, a to wszystko dzięki opiekunce – Adrianie. Poznałem dość sporo osób z tego domu i z częścią z nich nadal (jako nauczyciel) utrzymuję przyjazne stosunki.

Dziennikarz: Kto był twoim ulubionym nauczycielem w Winsfordzie za czasów ucznia i jaki był twój ulubiony przedmiot, pomijając OpCM, z której robiłeś Staż Mentora?

Marcin McGreen: Moim ulubionym nauczycielem była Dżasmine Mahidevran, a przedmiotem Transmutacja. Ten przedmiot nie należy do najłatwiejszych w ŚM. Niektórzy uważają, że to jest jeden z najtrudniejszych przedmiotów, ale profesor Mahidevran tłumaczyła go w bardzo prosty i przyjemny sposób. Każda lekcja była dla mnie bardzo ciekawa i dobrze przygotowana. Oczywiście nie było to moje pierwsze spotkanie z tym przedmiotem, bo sam zajmuję się nim od siedmiu lat.

Dziennikarz: Teraz mam dla Ciebie dwa szybkie pytania. Pierwsze – Ulubiona część ,,Harry’ego Pottera” to…

Marcin McGreen: Harry Potter i Kamień Filozoficzny.

Dziennikarz: Ulubiona postać z HP to…

Marcin McGreen: Draco Malfoy.

Dziennikarz: Dobrze, to chyba na tyle. Bardzo dziękuję za wywiad. Było mi bardzo miło go przeprowadzić razem z tobą. Czy chciałbyś kogoś jeszcze pozdrowić na koniec?

Marcin McGreen: Ja również dziękuję. Pozdrawiam całą dyrekcję, nauczycieli i uczniów, oraz pewną wyjątkową osobę, która zagościła w moim sercu.

Dziennikarz: Tak, pozdrawiamy serdecznie, a my widzimy się już za tydzień z inną osobą. Wyczekujcie nowego artykułu!

Koniec psot!

Pozdrawia,

~ Chris Marshmello

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s