Wywiad: Varin Firefang

dnia

Dziennikarz: Witajcie ponownie Drodzy Czytelnicy! Dziś pora na kolejny wywiad, a dzisiejszym moim gościem jest znowu nauczyciel z SMiC Winsford – Varin Firefang, który uczy jednego z kursów wakacyjnych w tym roku szkolnym (XVIII).

Dziennikarz: Witam Cię bardzo serdecznie! Dziękuję, że zgodziłeś się na udzielenie wywiadu do Czarownicy. Na początek, jeśli możesz, przedstawisz się naszym czytelnikom? Bo nie każdy może cie znać.

Varin Firefang: Również witam Cię bardzo serdecznie i jestem bardzo szczęśliwy, że mogę tutaj być. No więc jestem Varin Firefang i w tym roku miałem na tyle szczęścia, aby zostać nauczycielem Magizoologii.

Dziennikarz: Funkcję nauczyciela sprawujesz od niedawna. Czy wybór Ciebie na to stanowisko był dla Ciebie zaskoczeniem, czy może spodziewałaś się tego?

Varin Firefang: Może nie było to zaskoczeniem, bo nie znałem nikogo, kto mógłby również zgłaszać coś podobnego co ja, ale na pewno było to ekscytujące.

Dziennikarz: To twój pierwszy rok na tym stanowisku. Czy do tej pory sprawiało ci coś trudność w nauczaniu innych?

Varin Firefang: Jako, że kiedyś ukończyłem Staż Mentora miałem jakieś doświadczenie, ale zawsze przed lekcją jest pewien stres, czy wszystko jest dobrze itp.

Dziennikarz: Dobrze, a jeśli chodzi o stosunki z innymi nauczycielami, to jak możesz je opisać? Były raczej dobre czy czasami były jakieś niezgody? Możliwe, że nie macie takich samych zainteresowań, no ale w końcu łączy was to samo stanowisko.

Varin Firefang: Z tymi nauczycielami, z którymi rozmawiałem, zawsze było to bardzo przyjemne, bez sporów, czy kłótni.

Dziennikarz: Dwa lata Hufflepuffie… Byłeś raczej aktywnym uczniem, wnioskując po zdanym Stażu Mentora. Czy wróciłbyś do bycia uczniem i siedzenia w szkolnej ławce, czy wolisz jednak nauczać innych?

Varin Firefang: Trudno powiedzieć, jakim byłem uczniem. Naprawdę lubiłem chodzić na lekcję i być aktywnym. Jednak posada nauczyciela również ma wiele plusów, ale i minusów, ale gdybym miał wybierać pewnie bym wybrał bycie nauczycielem.

Dziennikarz: Dwa lata w Winsfordzie i przez kolejne dwa lata szkolne miałeś przerwę. Prawdopodobnie spowodowały to obowiązki w realu, prawda? No właśnie, co takiego robisz w realnym świecie? Kim jesteś i co lubisz, jeśli oczywiście możemy wiedzieć?

Varin Firefang: Można powiedzieć, że spowodobały to obowiązki, ale jednak wiele rzeczy prywatnych, o których bym wołał nie mówić. W realnym świecie głównie się zajmuję muzyką, głównie gram na gitarze i staram się śpiewać. Również staram się skupić trochę na szkole i rozwijać się w tym kierunku, ale mam wiele zainterowań, które traktuję bardziej jako mniejsze hobby, jak na przykład zwierzęta.

Dziennikarz: Teraz wróćmy do ŚM – jak oceniasz swój pobyt w Winsfordzie? Jak do niego w ogóle trafiłeś? Poznałeś jakieś nowe osoby? I dlaczego akurat Hufflepuff, a nie inny dom?

Varin Firefang: Zawsze byłem w Winsfordzie i jestem jak najbardziej zadowolony ze swojego pobytu, chociaż ostatnio staram się poznawać nowe szkoły. A z tego co pamiętam, trafiłem do niego poprzez samequizy i tak naprawdę na początku nie planowałem tutaj zostać długo, ale bardzo mi się tutaj spodobało! A w Winsfordzie, ale również w ŚM, poznałem wiele wspaniałych osób, które z chęcią bym poznał w realnym życiu. Wiele osób poznałem w dormitorium Hufflepuffu, czyli w domu w którym zawsze byłem i jestem z tego jak najbardziej dumny. Zawsze przy każdym quizie wychodził mi Hufflepuff i zgadzam się z cechami tego domu. Wydaje mi się, że jestem taki, jak wielu Puchonów!

Dziennikarz: Kto był twoim ulubionym nauczycielem w Winsfordzie za czasów ucznia i jaki był twój ulubiony przedmiot szkolny, pomijają ONMS, z którego zdawałeś Staż Mentora, oraz w ogóle co ci się najbardziej podobało w naszej szkole lub nadal podoba?

Varin Firefang: Na pewno moim ulubionym nauczycielem była Adriana Loera, ale również bardzo lubiłem Sheilę Callenvine, która prowadziła kurs Wampirologii, a później w normalnym roku szkolnym uczyła OpCM. Oba te przedmioty lubiłem. Jednak bardzo też uwielbiałem Zielarstwo z Chazem Rileyem, bardzo ciekawe były jego lekcje. Kiedy pojawiłem się w Winsfordzie, bardzo polubiłem ludzi, którzy naprawdę pomogli mi się zaklimatyzować i byli bardzo chętni udzielać pomocy takiemu świeżakowi, jakim ja byłem.

Dziennikarz: Teraz mam dla Ciebie trzy szybkie pytania. Pierwsze – Ulubione zaklęcie z HP to…

Varin Firefang: Hmm, wiele wydaje się bardzo użytecznych, ale wybrałym Protego.

Dziennikarz: Ulubiona postać z HP to…

Varin Firefang: Jest to oczywiście Newton Scamander!

Dziennikarz: Jak wygląda twój Patronus?

Varin Firefang: Według Pottermore jest to Brązowy Zając!

Dziennikarz: Dobrze, to chyba na tyle. Bardzo dziękuję za wywiad. Było mi bardzo miło go przeprowadzić razem z tobą. Czy chciałbyś kogoś jeszcze pozdrowić na koniec?

Varin Firefang: Również dziękuje za zaproszenie na ten wywiad! Chciałbym pozdrowić całe dormitorium Hufflepuffu i wszystkich uczniów, którzy chodzą do mnie na lekcje!

Dziennikarz: Tak, pozdrawiamy serdecznie, a my widzimy się już wkrótce kolejną osobą!

Koniec psot!

Pozdrawia,

~ Chris Marshmello

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s