Dwie dusze #7

Rozdział #7 Realizacja. Ann gdy doszła na skraj do lasu od razu zauważyła opartą o drzewo Jenny. Ślizgonka śledziła wzrokiem blondynkę i gdy ta była już wystarczająco blisko, przywitała się nie oczekując na odpowiedź. Kiedy gryfonka stanęła obok dziewczyny, spojrzały sobie w oczy jakby wymieniając myśli. Rozmowę rozpoczęła Ann. – To co? Gotowa? – Starała…

Notatki magizoologa #2

*Niewysoki chłopak szedł leśną drogą, rozglądając się dookoła. Było już dosyć późno i zaczynało się ściemniać, lecz chłopak bardzo lubił od czasu do czasu wyjść na taką wycieczkę, aby przemyśleć niektóre sprawy i odpocząć od głośnej, a jednocześnie nudnej i monotonnej codzienności. Czarodziej szedł chwilę, kiedy usłyszał dosyć specyficzny dźwięk. Przypominał on pisk, lecz nie był…

Dwie dusze #6

Rozdział VI Gra Bruneci jeszcze chwilę stali w miejscu. Gdy Ann zniknęła za rogiem korytarza, bliźniacy postanowili spędzić czas na błoniach. Kiedy już tam doszli, rozłożyli się na ich ulubionym miejscu pod rozłożystą wierzbą. Zazwyczaj siedzieli tam razem ze swoją przyjaciółką. Korzystając z większej ilości miejsca pod pniem drzewa, oparli o niego głowy i odprężyli…

Winsford w alternatywnym świecie #1

Seria “Winsford w alternatywnym świecie” polegać będzie na tym, że minione wydarzenia będą przedstawione nieco… inaczej. Niekiedy można się zastanowić: co by się stało, jakbym powiedział to, a nie co innego? Gdybym to zrobił inaczej, może byłoby lepiej? Ma ona przedstawić szkolne wydarzenia, lekcje, sytuację…ogólnie życie szkolne tak, jakby cofnęło się w czasie. Seria opowiadań…

Dwie dusze #5

Rozdział V Pułapka Ann nie musiała szczegółowo tłumaczyć swojego planu ślizgonce. Ta, słysząc pierwsze kilka słów od razu załapała o co chodzi i była gotowa udzielić gryfonce szczegółowych odpowiedzi, lecz tylko tych potrzebnych do powodzenia ich planu. Nie miała zamiaru ani powodu, aby opowiadać niebieskookiej o sobie – zwłaszcza  zagłębiać się w szczegóły, które mogłyby…

Notatki magizoologa #1

*Przez otwarte okno wpadały wiosenne promienie słońca, padając na plecak, do którego włożone było wiele rzeczy: fiolki, notes, pióro. Niewysoki chłopak pakował do niego jeszcze rzeczy i gdy wszystko było gotowe, zarzucił plecak na ramię i wybiegł ze swojego dormitorium, kierując się na zewnątrz. Kiedy czarodziej wyszedł z zamku, uderzył go delikatny powiew, więc zarzucił…

Science fiction? Magic fiction! #9

Przyszła pora na ostatnie w tym roku szkolnym fikcje magiczne. Mam nadzieję, że nie przynudzałem za bardzo swoim pokrętnym rozumowaniem. Niektóre pomysły mogły wydawać się szalone lub straszne. Wystarczy jednak spojrzeć jak w latach 60. wyobrażano sobie przyszłość. Właściwie to byłem bardzo powściągliwy… Pracując nad różnymi możliwościami dostrzegłem, że kwestie magiczne są dość plastyczne. W zasadzie…

„Nieszczęsność.”

Nie mam pojęcia kim jest ta Mavel, jednakże wiem, że przez nią nie mogę skoncentrować się ani ja, ani pozostali. Nie wiemy, a raczej pozostali nie wiedzą, jak sobie z tym poradzić. Podczas jednej z wielu lekcji astronomii, taka jedna czarodziejka, Mavel, nie umiała zachować się neutralnie jak na porządną osobę przystało. Komentowała wszystko, o…

Okiem nowicjusza #16

Wkrótce koniec roku szkolnego. W przyszłym tygodniu mają się odbyć egzaminy. Następnie rozdanie świadectw. Już za moment wszyscy nowi przestaną być nowymi, a staną się absolwentami. Z tej strony Abasdarhon Cane. Pragnę napisać kilka słów o Winsford. Długo zwlekałem z tym artykułem z kilku powodów. Przede wszystkim chciałem w pełni poznać szkołę. Trafiłem do niej…

Science fiction? Magic fiction! #8

Gdyby tylko zmiana pogody była tak łatwa jak rozczłonkowanie duszy na części… bez większego zastanowienia zafundowałbym największe ulewy stulecia. Niestety marzenia muszą pozostać marzeniami a nadzieje pora zastąpić pracą. Nad czym dzisiaj się pochylimy? Już jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać nad istotą magii, a właściwie nad jej charakterem w odniesieniu do istot żywych. Chodzi…

Skupienie

Siedziałem przed klasą do obrony przed czarną magią, mając nos schowany w książkę. Uwielbiałem czytać przed lekcjami, to zawsze pomagało mi się skoncentrować na lekcjach. W skupieniu czytałem, i czytałem, aż w końcu nadszedł czas aby wejść do sali. Zazwyczaj i tak opuszczamy ją po pięciu minutach, ponieważ bardzo dużo uczymy się o stworzeniach na…

Sens #5

Pełnia To mogło mieć sens. Wszystko mogło mieć sens. Śmierć ofiary. Porcelana. To, jakim sposobem starsza kobieta rzuciła w Victora fotelem. Irracjonalna teoria, która mimo wszystko scala wszystko w jeden obraz. Zatrzymał się na czerwonym świetle. Przestało padać. Nocne niebo przejaśniło się, pozwalając łunie księżyca oświetlić opustoszałe ulice Leeds. Kto by pomyślał, że w tym…